Jeżeli jesteś w sytuacji, w której występuje bardzo dużo przestojów w projektach, a tym samym nie możesz stale zlecać pracy projektantowi UX/UI, którego zatrudnisz na cały etat, możesz wybrnąć z tej sytuacji na trzy sposoby.
Body Leasing - najszybciej, najłatwiej
Po pierwsze, najłatwiejszy będzie body leasing, czyli model, w którym wyspecjalizowana agencja UX, a nie rekrutacyjna, może udostępnić ci projektanta na kontrakt do jednego lub kilku projektów. Taka osoba będzie pracować dla ciebie w wymiarze czasu, który właśnie potrzebujesz, co oznacza, że nie musisz zatrudniać jej na stałe. Dzięki temu masz większą elastyczność w zarządzaniu zasobami ludzkimi i możesz dostosować liczbę pracowników do bieżących potrzeb projektowych, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z długoterminowym zatrudnieniem.
Na takie zatrudnienie są dwa sposoby: mianowicie agencja UX udostępnia swojego pracownika lub uczestniczy w zatrudnieniu osoby z zewnątrz, która została sprawdzona we wcześniejszej rekrutacji przez specjalistów tej agencji. W obu przypadkach masz gwarancję pełnego profesjonalizmu i dopasowania do swojego zespołu. Bardzo ważną dodatkową wartością jest też gwarancja wymiany pracownika, jeśli okaże się, że nie pasuje do kultury twojej organizacji, co może zostać zrealizowane nawet w 24 godziny.
Agencja UX, mając na uwadze specyfikę twojego przedsiębiorstwa, starannie dobiera kandydatów, analizując ich kompetencje, doświadczenie oraz umiejętności miękkie. Współpraca z agencją to również wsparcie w zakresie onboardingu nowego pracownika, co sprawia, że proces adaptacji przebiega sprawniej i szybciej. Dzięki temu nowy członek zespołu może od razu w pełni zaangażować się w realizację projektów. Dodatkowo, agencje często oferują szkolenia i warsztaty dla nowo zatrudnionego personelu, co pozwala na jeszcze lepsze wprowadzenie go w struktury firmy oraz zrozumienie jej misji i celów.
Ta forma jest najlepsza dla firm, które mają krótkie projekty do jednego miesiąca oraz bardzo dobrze radzą sobie z zarządzaniem etapem projektowania.

Outsourcing procesów projektowania - pozbywasz się wszystkich problemów z projektowaniem
Drugim rozwiązaniem tego problemu będzie delegowanie całego procesu projektowania UX/UI do specjalistycznej agencji UX. W tym wypadku agencja może pracować w dwóch różnych trybach: jawnie, gdzie wszystkie działania i postępy są transparentne i widoczne dla klienta, albo niejawnie (white label), gdzie agencja działa w tle, zapewniając pełną anonimowość i dyskrecję. Wszystko zależy od tego, jakie podejście potrzebujesz i jakie są Twoje oczekiwania względem współpracy. Wybór odpowiedniego trybu pracy może znacząco wpłynąć na efektywność projektu oraz na jakość końcowych wyników.
Agencja UX nie tylko dostarcza makiety czy ostateczny projekt aplikacji, ale także współuczestniczy w procesie obsługi klienta, zbiera wymagania, specyfikację, prowadzi warsztaty, estymuje, wycenia itd. Oznacza to, że od momentu pierwszego kontaktu aż do finalizacji projektu, agencja UX zajmuje się każdym aspektem związanym z realizacją projektu. Po Waszej stronie pozostaje jedynie kontrola tego, co się dzieje, oraz rozliczanie się na godzinę. Oczywiście, to rozwiązanie jest droższe niż sam leasing, ponieważ występuje tu więcej procesów i więcej osób zaangażowanych po stronie agencji UX. Dodatkowo, angażując agencję UX, zyskujecie pewność, że każdy etap projektu będzie prowadzony przez specjalistów z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, co przekłada się na wyższą jakość końcowego produktu.
Ta forma jest najlepsza dla firm, które nie chcą, nie lubią i nie potrzebują zarządzać procesem projektowania UX/UI.
Freelancer - generalnie czasochłonnie
Mamy w końcu trzeci sposób, mianowicie zatrudnienie freelancera z rynku na własną rękę. Ty i Twoi pracownicy musicie znaleźć taką osobę, przeprowadzić rekrutację, a następnie zatrudnić na umowę, co może obejmować umowę o dzieło, umowę zlecenie lub inną formę współpracy. Proces ten może być czasochłonny i wymagać dokładnej weryfikacji kandydatów, aby upewnić się, że mają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie. Zapomniałem wspomnieć, że jeśli korzystasz z usług leasingowych agencji, to papierami zajmuje się właśnie ta agencja, co znacznie ułatwia cały proces. Natomiast w tym wypadku, gdy zatrudniasz freelancera samodzielnie, całe ryzyko i papierkowa robota są po Twojej stronie. Oznacza to, że musisz samodzielnie zajmować się wszystkimi formalnościami, takimi jak sporządzanie umów, rozliczanie wynagrodzenia, a także ewentualne kwestie związane z podatkami i ubezpieczeniem.
Nie wiem, czy korzystałeś z takiego rozwiązania, ale na pewno dostrzegasz, że jest to najbardziej niebezpieczny i niepewny sposób z trzech wymienionych. Nie masz gwarancji wymiany pracownika, jeśli się nie sprawdzi, ani pewności, że procesy, którymi kieruje freelancer, są prawidłowe i maksymalnie efektywne. Możesz się obawiać, że projekt może stanąć, gdy dana osoba po prostu zachoruje.
Freelancerzy często pracują samodzielnie, co oznacza, że nie mają wsparcia zespołu, które mogłoby pomóc w razie problemów. Ponadto, ich dostępność może być ograniczona, zwłaszcza jeśli realizują kilka projektów jednocześnie. To może prowadzić do opóźnień i problemów w komunikacji, co może negatywnie wpłynąć na terminowość i jakość realizowanych zadań.
Kolejnym aspektem, który warto wziąć pod uwagę, jest brak standaryzacji w procesach pracy freelancerów. Każdy może mieć swoje własne metody i narzędzia, co może prowadzić do niezgodności i trudności w integracji wyników ich pracy z resztą zespołu. Również brak formalnych procedur może oznaczać, że nie zawsze będziesz miał pełną kontrolę nad postępem projektu.
Zaletą zatrudnienia freelancera jest na pewno niższa stawka w porównaniu do zatrudnienia pracownika na pełen etat lub skorzystania z usług agencji. Może to być korzystne, jeśli budżet jest ograniczony, a projekt nie wymaga stałego zaangażowania specjalisty na dłuższy czas. Jednak warto pamiętać, że niższa cena może wiązać się z wyższym ryzykiem i koniecznością większego zaangażowania z Twojej strony w zarządzanie projektem.
Ta metoda sprawdza się, jeżeli zespół ma kompetencje w weryfikacji freelancera i chcesz mieć wyższą marżę.
Jaki sposób zatrudnienia będzie dla Ciebie najlepszy?
Body leasing polecamy do projektów trwających krótko, od 1 do 4 tygodni, ponieważ taka forma zatrudnienia jest najbardziej optymalna finansowo i procesowo.
Natomiast, jeżeli chcesz usprawnić i zautomatyzować procesy projektowania, a same projekty nie płyną regularnym strumieniem, polecamy podejście, w którym agencja UX przyjmuje cały proces projektowania. Po waszej stronie zostaje kontrola, komunikacja z klientem i ewentualna weryfikacja efektów. Wtedy w imieniu agencji UX występuje lider, który wycenia projekt, prowadzi konsultacje, warsztaty i tym podobne. W przypadku body leasingu, projektant pracuje na gotowych materiałach i briefie.
Ostatnim sposobem na zastąpienie stałego etatu bardziej elastycznym rozwiązaniem jest freelancing. Jest to najkorzystniejsze, jeśli zależy Ci na maksymalizacji marży z realizowanego procesu projektowania. Należy jednak pamiętać, że ta forma zatrudnienia niesie ze sobą największe ryzyko i wymaga więcej pracy.




